czwartek, 2 stycznia 2014

Dzień 2.

No hej!
Straszny dzień. Pogoda do dupy, a w szkole lipa. No cóż tak bywa jak się nie dba o swoje obowiązki i jest się zbyt głupim by ogarnąć taki materiał.
Wczoraj nie mogłam zasnąć poszła spać po 2, ale na szczęście nie miałam problemu z wstawaniem rano. Ogarnęłam dupę w 30 min i poszłam z Zuzą do szkoły. Poopowiadałyśmy sobie Sylwester i ponarzekałyśmy na szkołę. Lekcja o dziwo szybko przeleciały. W domu bez szału... Od 16 zamulam i nic sensownego nie zrobiłam. Jutro czekają mnie procesy, porażka.

Muszę w końcu zacząć czytać na nowo książki. Trzeba się oderwać od tego wirtualnego świata.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz